Kosmetyczne zapasy, Zima 2014. - Minimalizm kosmetyczny osiągnięty ?

Poszłam na kosmetyczny odwyk. Projekt denko szedł pełną parą, sama też przestałam kupować zbędne kosmetyki. Cały czas kuszą mnie nowości, ale nie zawsze czuję potrzebę ich zakupu. Wcześniej i tak musiałyby one czekać na swoją kolej kolejne pół roku. Teraz szybciej mogę wypróbować nowości wchodzące na rynek nie mając na sumieniu opakowań zalegających w szafce. Te które jednak znalazły się w "zapasie" leżą nie otwarte.
Pół roku temu wyglądało to tak: KLIK. Przyznam się, że wiele pomogły mi właśnie zdjęcia - wszystkie z tego posta pomniejszyłam i skleiłam w jedno większe. Jestem chyba wzrokowcem i żadne wypisywanie ilości, czy listy produktów jakie posiadam się u mnie nie sprawdziły. Dopiero dzięki zdjęciom wiedziałam co mam, co obecnie mi się kończy, a co udało mi się zużyć. Nie było może tego wcześniej aż tak dużo, niemniej jednak ciążyła mi ta ilość kosmetyków... 

Jak wygląda to dzisiaj ?

Produkty do kąpieli:


Jestem zupełnie zaskoczona, zawsze lubiłam mieć wybór zapachów, jeśli chodzi o żele pod prysznic, a tu proszę - jeden, który pewnie trafi do grudniowego denka.

Produkty do ciała:



Z racji tego, że obecnie jest zima, kosmetyki nawilżające do ciała szybko mi schodzą, więc widok kilku buteleczek mnie nie przeraża. Wiem, że co najmniej dwa z nich uda mi się zużyć od końca grudnia.



Produkty do rąk:



Mam kilka kosmetyków, które zostały mi jeszcze z zajęć ze studium kosmetycznego i jakoś leżą nieużywane, muszę się wreszcie zmobilizować.  
  
Mydła w kostce:



Dalej mam problem z mydłami w kostce. Nie przepadam za nimi, jednak je też trzeba wykorzystać, dlatego schowałam do szafki mydło w piance z BBW, aby mnie nie kusiło i wyjmę je dopiero wtedy, kiedy będę miała serdecznie dość tych kostek. 

Produkty do twarzy:



Na pewno żadna z nas nie ogranicza się w tym przypadku do kilku produktów. Przynajmniej tak nie jest u mnie. Mam cerę mieszaną i kapryśną, więc w zapasie muszę mieć kosmetyk chyba na każdą ewentualność, a pielęgnację w danym dniu dobieram w zależności od stanu cery.

Produkty do włosów:



Tu jak w przypadku twarzy. Nie da się ograniczyć tylko do 1-2 produktów. Musi być ich trochę więcej. Zebrały mi się oleje oraz odżywki bez spłukiwania, za którymi moje włosy raczej nie przepadają, ale powoli i one kiedyś trafią do śmieci.


Jasne, dalej jest tego sporo, mogłabym jeszcze zmniejszyć ilość niektórych produktów, ale nie aż tak dużo niż dotychczas i z tego bardzo się cieszę.
Szarona. 

48 komentarzy:

  1. Bardzo dużo tego, ale sama mam spore zapasy xd

    OdpowiedzUsuń
  2. No, dosyć dużo tego, widać jednak różnicę ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo ale nie za wiele w sumie najpotrzebniejsze :-D

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo tego wszystkiego :D Kiedy to zużyjesz ? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też się ograniczam w zakupach, ostatnio zmniejszył się znacznie mój budżet, więc to dodatkowo mnie motywuje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sporo wszystkiego, ale u mnie chyba jest więcej :) Uwielbiam żele pod prysznic, stąd coraz jakiś kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo tego - mimo wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niby masz sporo, ale.... Jak pomyślę o tym co czai się w moich szafkach.... To masz jednak mało ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja niestety mam spore zapasy. W grudniu co prawda kupiłam tylko dwa małe produkty, ale w styczniu szykują sie zakupy;) mam jednak nadzieje ze wszystko zużyje. Bo pielęgnację i tak dość szybko zużywam;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sporo, ale jestem pełna podziwu i trzymam kciuki żebyś wytrwała w minimalizmie. Ja ostatnio kupuje jak szalona!

    OdpowiedzUsuń
  11. jeden żel, a właściwie pół? kurde fajnie, ja to mam mnóstwo żeli ;D a zaraz potem produktów do włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. jednak jest tego troche u mnie jest ich zdecydowanie mniej :P

    OdpowiedzUsuń
  13. zazdroszczę Ci, ja niestety mam straszne zapasy, ale topnieją~!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja natomiast mydła w kostce ostatnio zaczęłam uwielbiać i przyjęłabym każdą ilość :D

    OdpowiedzUsuń
  15. ostatnio bardzo polubiłam mydełko Dove w kostce i myślę że Tobie też przypadnie do gustu

    OdpowiedzUsuń
  16. nie jest źle ;) trzymam kciuki za dalsze zużywanie!
    u mnie to wszystko wygląda o wiele gorzej :D ale staram się to opanować i przede wszytskim unikam wszelkich drogerii żeby mnie nie kusiły :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaszalałaś i to konkretnie ;) Widzę tu tyle fajnych rzeczy, które chętnie zobaczyłabym u siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow ile tego dużo :) ja jednak mam o wiele tego mniej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie na stanie np: są dwa szampony na stanie:) jeżeli chodzi o pielęgnację włosów.

    OdpowiedzUsuń
  20. O CAKIEM SPORO ZURZYŁASPOPRZEDNICH ZAPASÓW;) ALE TE TEZ NIE SA MAŁE
    JA TERAZ MUSZE ZACZĄĆ ZUŻYWAĆ MOJE ZAPASY ZALEGAJĄCE NA PUŁKACH A NIE CIAGLE DOKUPYWAC NOWE

    OdpowiedzUsuń
  21. Dążę do takiego samego minimalizmu. Chcę z czystym sumieniem kupować nowości, które mnie interesują. Brawa dla Ciebie, bo naprawdę ograniczyłaś ilość kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  22. nie nie mam wcale kosmetyków :D haha nie no śmieje ;D Mam przecież ale np. do twarzy mam po jednym z danej 'kategorii' (oprócz kremów do twarzy xd)i jak kończę to kupuję następny albo biorę z zapasów :D

    OdpowiedzUsuń
  23. świetne rzeczy :)
    chciałabym mieć coś z lusha :D

    zapraszam na ROZDANIE

    mysmilelile.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. minimalizm kosmetyczny to by mi się przydał ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też jestem z siebie dumna, bo moje kosmetyczne zapasy też powoli się już kurczą :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Sporo kosmetyków mam i ja zw zbiorach ;)
    Ja sukcesywnie swoich zbiorów się pozbywam, zwłaszcza jeśli wiem, ze termin przydatności zbliża się wielkimi krokami, a ja tego nie zdążę zużyć. W ten oto sposób inni mogą się cieszyć produktami, które ode mnie otrzymują ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wow, jeden żel? :O U mnie jest ich kilka otwartych, a ponadto jeszcze kilka pełnych w szafce czeka wśród innych zapasów :]

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja nawet wolę nie liczyć moich zapasów, bo są zdecydowanie za duże.

    OdpowiedzUsuń
  29. bardzo dobry wynik :) zazdroszcze ;( ja sie staram konczyc te produkty o konczyc ale tez mi bardz o ciezko idzie ;< ale mam nadzieje ze w koncu uda mi sie dojsc do minimum tak jak u Ciebie ;)) i mam to samo z mydlami w kostce xDDD one sa niezniszczalne...

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciekawa jestem tego płynu z Ziaja PRO do kąpieli stóp

    OdpowiedzUsuń
  31. Kocham maskę do dłoni z Ziaji idealna pod parafinę i nieraz uratowała mi dłonie gdy były w opłakanym stanie ... nawet gdy piekły przy niewielkim ruchu i krwawiły jak głupie ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nadal tego sporo to fakt, ale jeśli idzie Ci dobrze to oby tak dalej a zapasy będą się pomniejszać. Ja sama nie chcę kupować tego co mam w zapasie bo nigdy nie pozużywam..Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  33. No trochę tego masz :) Też nie przepadam za mydłami w kostce :)

    OdpowiedzUsuń
  34. w porównaniu z moimi zapasami, Twoje nazwałabym skromnymi:P

    OdpowiedzUsuń
  35. ja Was wszystkich nigdy nie zrozumiem z tymi kosmetykami xD

    OdpowiedzUsuń
  36. Mnóstwo masz kosmetyków do rąk :)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  37. nie mogę z Wami i tymi wszytskimi kosmetyami xD

    OdpowiedzUsuń
  38. szarona i minimalizm? jakoś mi nie pasuje:)

    OdpowiedzUsuń
  39. sama musiałabym przejśc na minimalizm,ale w kolorówce,bo mam tyle tego,że masakra :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Oj ja chyba też muszę przejść na minimalizm. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...