PMM vol. 3: Botanical Choice, Purifying Dead Sea Mud Mask, Mango.

Maseczkę zakupiłam jakiś czas temu, w drogerii. Zachęcił mnie do niej napis z tyłu "Made in Korea" i tak się zaczęło...

Cena: 3.99zł na przecenie lub w cenie regularnej 4.99zł. Maska starcza mi na 2 dość porządne użycia.


Opakowanie: Estetyczne, zachęcające do kupna. Ładne kolory. Nic dodać, nic ująć.



Działanie:
Według producenta: Głęboko oczyszcza i uszlachetnia zmęczoną skórę. Wypłukuje nieczystości pozostawiając skórę rozjaśnioną, bardziej promienną i świeżą. 

Zgadzam się z tymi słowami w 100%. Maseczka jest świetna. Ładnie oczyszcza pory. Na twarzy nie widać przebarwień, a skóra wygląda na wypoczętą. Zapach też ma jak najbardziej w porządku chociaż mango to raczej nie jest. Nie zauważyłam też, by powodowała wysyp nieprzyjaciół, co się zdarzyło przy czekoladowej maseczce z Montagne Jeunesse. Skóra nie była wysuszona. Mam wrażenie, że mogłabym trzymać ją na twarzy dłużej niż proponowane przez producenta 10-15 min i nic by się nie stało ze skórą twarzy.

Składniki:



Konsystencja: Łatwa w rozprowadzaniu ponieważ posiada bardzo stałą konsystencję, która nie spływa nam po rękach. Maska posiada bananowy kolor, a zasychając trochę blednie.



Uwagi: Brak

Podsumowanie: Fajnie oczyszczająca maseczka za niską cenę. Na pewno kupię ją jeszcze nie raz. Wypróbuję też inne maseczki z tej firmy.

Szarona.

7 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa w jakiej drogerii ją kupiłaś? Jak na razie używa mydełka z biedronki z tej serii be beuty. Ogólnie to szukam jakiegoś fajnego zdzieraka i to co wpadnie w moje ręce to tego używam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa recenzja :D

    Dopiero co założyłam bloga, bardzo bym się ucieszyła, gdybyś zajrzała :)
    http://cut-your-jeans.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy nie słyszałam o tych maseczkach , ale już mi się podoba - przez to jak działa oraz ma fajną konsystencję i kolor :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do zakupów w Hebe gdzie ową maseczkę można nabyć :)

      Usuń
  4. Mnie by zniechęcił napis: "Made in Korea", ale jak to często się sprawdza, nie można mieć uprzedzeń. To samo miała z kosmetykami Gerovital, które pochodzą z Rumunii, a okazało się, że są świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie powinniśmy oceniać po pozorach :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...