Znowu kolejny rok za nami, ja cały czas nie mogę uwierzyć, jak ten czas szybko leci.
Rok 2013 był niesamowity pod względem podróży [jak Grecja, czy Belin], ale i nowych poznanych ludzi, a także wszystkich innych rzeczy, które się na niego złożyły.
Mam nadzieję, że 2014 przyniesie Wam jak i mi wiele niezapomnianych chwil, a zwiedzane miejsca będą coraz bardziej ciekawe [Na obecną chwilę mam już zaplanowany powrót do Belina, jak i autobusową podróż do Albanii]. Nie możemy zapomnieć też o odkrywaniu kosmetycznych perełek, bo przecież to kosmetyki łączą większość z nas.
Małe blogowe podsumowanie roku:
Tak wyglądało ono w zeszłym roku KLIK.
liczba wyświetleń: 25007.
liczba postów: 200.
obserwatorzy: 325.
najbardziej popularny post: Rozdanie ! - zamknięte. KLIK
Chciałabym też z góry podziękować Égotiste, Fabrycznej, Cathy, Alicji R., Arcy Joko i zaczarowanej za bycie top gadułami na moim blogu, ale i wspaniałymi dziewczynami. Mam nadzieję, że dalej ze mną pozostaniecie, choć na jeszcze trochę.
Zapraszam Wszystkich do kolejnych postów w nowym roku.
Szarona.
Pielęgnacyjni ulubieńcy 2013.
Kolejny rok za pasem. Więc czas na podsumowania. Można by stwierdzić, że tym razem ulubieńcy przypadły dwóm firmom: Bath and Body Works oraz Baleii, bo przecież jak by tu ich nie lubić.
Ach ten Bath and Body Works, jak mogliśmy żyć bez niego. Wreszcie doczekaliśmy się go w Polsce, a tym bardziej ciesze się, że sklepy są w Warszawie. Dostęp dla mnie o wiele łatwiejszy niż gdyby były np. tylko w Krakowie. Próbowałam już chyba wszystkich z produktów z tego sklepu, lecz najbardziej spodobały mi się mydła w piance, mgiełki oraz żele antybakteryjne. Ceny są trochę zbyt wysokie, ale ja zawsze kupuję ich produkty na promocjach, których jest mnóstwo. Jedno jest wspólne - zapachy powalają. Mydła posiadają bardzo ciekawą konsystencję gęstej piany, która łagodnie myje ręce. Żele antybakteryjne niezastąpione są w komunikacji miejskiej czy podróży. Za to mgiełki idealne, jeśli nie chcecie tak jak ja wydawać pieniędzy na drogie perfumy, gdyż zawsze wylewacie na siebie ich za dużo - te trzymają się zadziwiająco długo.
Kosmetyki Balea trafiły do mnie dopiero w połowie roku podczas podróży do Berlina. Kupiłam wtedy kilka produktów, między innymi szampony oraz odżywki do włosów, kremy do rąk i oczywiście żele. Urzekła mnie seria do włosów z mango i aloesem [szampon, odżywka], jednak ta z figą i perłą nie przypadła mi do gustu. Kremów do rąk nie miałam jeszcze okazji testować, ponieważ zużywałam zapasy. W ulubieńcach postanowiłam umieścić żele pod prysznic. Większość zapachów jest niesamowita, zdarzają się też śmierdziele, lecz możemy być pewni, iż każdy znajdzie odpowiedni dla siebie. Działanie jest w porządku, a cena do 1€ jest wręcz śmieszna.
Aby nie było podziału na dwie firmy, zdecydowałam się jeszcze na peeling z mikrogranulkami do twarzy z Ziaji Pro, przecież uwielbiam go i używałam dosłownie przez cały rok, a dalej nie widać dna. Wspominałam o nim TU. W zależności od potrzeb możemy dzięki niemu wykonać mocny, jak i delikatniejszy peeling twarzy, ładnie usuwa zanieczyszczenia z twarzy, pozostawiając skórę gładką i miękką.
Co u Was z pielęgnacji znalazło się w ulubieńcach roku ?
Szarona.
Ach ten Bath and Body Works, jak mogliśmy żyć bez niego. Wreszcie doczekaliśmy się go w Polsce, a tym bardziej ciesze się, że sklepy są w Warszawie. Dostęp dla mnie o wiele łatwiejszy niż gdyby były np. tylko w Krakowie. Próbowałam już chyba wszystkich z produktów z tego sklepu, lecz najbardziej spodobały mi się mydła w piance, mgiełki oraz żele antybakteryjne. Ceny są trochę zbyt wysokie, ale ja zawsze kupuję ich produkty na promocjach, których jest mnóstwo. Jedno jest wspólne - zapachy powalają. Mydła posiadają bardzo ciekawą konsystencję gęstej piany, która łagodnie myje ręce. Żele antybakteryjne niezastąpione są w komunikacji miejskiej czy podróży. Za to mgiełki idealne, jeśli nie chcecie tak jak ja wydawać pieniędzy na drogie perfumy, gdyż zawsze wylewacie na siebie ich za dużo - te trzymają się zadziwiająco długo.
Kosmetyki Balea trafiły do mnie dopiero w połowie roku podczas podróży do Berlina. Kupiłam wtedy kilka produktów, między innymi szampony oraz odżywki do włosów, kremy do rąk i oczywiście żele. Urzekła mnie seria do włosów z mango i aloesem [szampon, odżywka], jednak ta z figą i perłą nie przypadła mi do gustu. Kremów do rąk nie miałam jeszcze okazji testować, ponieważ zużywałam zapasy. W ulubieńcach postanowiłam umieścić żele pod prysznic. Większość zapachów jest niesamowita, zdarzają się też śmierdziele, lecz możemy być pewni, iż każdy znajdzie odpowiedni dla siebie. Działanie jest w porządku, a cena do 1€ jest wręcz śmieszna.
Aby nie było podziału na dwie firmy, zdecydowałam się jeszcze na peeling z mikrogranulkami do twarzy z Ziaji Pro, przecież uwielbiam go i używałam dosłownie przez cały rok, a dalej nie widać dna. Wspominałam o nim TU. W zależności od potrzeb możemy dzięki niemu wykonać mocny, jak i delikatniejszy peeling twarzy, ładnie usuwa zanieczyszczenia z twarzy, pozostawiając skórę gładką i miękką.
Co u Was z pielęgnacji znalazło się w ulubieńcach roku ?
Szarona.
Krwista czerwień - Mollon Pro, nr 8 [Real Red].
Jak co roku, w okresie świątecznym królowała u mnie czerwień. Jest to chyba jedyna pora, gdy właśnie ten kolor możecie zobaczyć na moich paznokciach, w pozostałych miesiącach roku jest to róż i jeszcze więcej różu... Lakier przygarnęłam na ostatnich targach kosmetycznych, pojemność jest niewielka, ale może dzięki temu uda mi się zużyć go do końca, co w moim przypadku raczej nie ma miejsca w przypadku większych pojemności.
Koci pomocnik był niestety bardziej zainteresowany ocieraniem się o nogi, niż pozowaniem do zdjęć.
Co myślicie ?
Pozdrawiam, Szarona.
Koci pomocnik był niestety bardziej zainteresowany ocieraniem się o nogi, niż pozowaniem do zdjęć.
Co myślicie ?
Pozdrawiam, Szarona.
Mikołaj jak co roku się postarał.
Czy Wy też ostatnio macie wrażenie, że zamiast zużyć cokolwiek wasze zapasy coraz bardziej się powiększają ? Bo mi powoli na to wszystko brakuje miejsca... Zobaczcie same, jak urządził mnie w tym roku mikołaj.
A co Wy znalazłyście pod choinką ?
A co Wy znalazłyście pod choinką ?
Spotkanie blogerek - dary losu.
Tym razem czas na prezenty od firm, które trafiły do mnie dzięki spotkaniu blogerek, na którym miałam przyjemność uczestniczyć. Ledno doszłam z tymi wszystkimi podarkami do domu...
Uff, to wszystko.
Którego z produktów byłybyście najbardziej ciekawe ?
Pozdrawiam, Szarona.
| Bell |
| Pilomax |
| Tiger Cosmetics |
| Świat Zapachow |
| Pierre Rene |
| Carmex |
| Soraya |
| Love Me Green |
| Buziak Style |
| Chocolissimo |
| Cosmetic Service |
| BioGarden |
| Citrosept |
| Avet Pharma |
| Alpha nail stylist |
| Dobra Rada |
| Venisima |
| Barbers |
| Hean |
Uff, to wszystko.
Którego z produktów byłybyście najbardziej ciekawe ?
Pozdrawiam, Szarona.
O spotkaniu blogerek kilka słów.
W ostatnią sobotę wzięłam udział w Spotkaniu Blogerek Warszawskich. Organizatorką całego tego zamieszania była Ola, której udało się skrzyknąć większość chętnych dziewczyn i sponsorów.
Całe spotkanie odbyło się w klimatycznej knajpce o ciekawej nazwie "Pochwała Niekonsekwencji" położonej na Warszawskiej Ochocie, do której miałam całkiem fajny dojazd. Lokal jest nieprzeciętny i ciemny, oświetlony tylko kilkoma lampkami. Na pewno odpowiedni na spotkania w nietuzinkowym towarzystwie, czy to koleżanek - blogerek, czy z chłopakiem/dziewczyną. Menu jest szerokie, od kanapek, ciast, po piwa i koktajle [ja skusiłam się na koktajl: piernik + lody = niebo w gębie].
Podczas spotkania miałyśmy przyjemność uczestniczyć w dwóch prezentacjach. Z pierwszej byłam chyba najbardziej zadowolona. Nie wiem co pan Piotr ze Świata Zapachów ma w sobie, ale za każdym razem kiedy wpadam do tego sklepu w podziemiach Dworca Centralnego KLIK wychodzę z bananem na twarzy, niezależnie od humoru jaki w tym czasie mi towarzyszy. Toteż nie zdziwiłam się, że i tak było tym razem. Niespodzianką przygotowaną specjalnie dla nas była limitowana oraz najnowsza Q1 kolekcja wosków. Każda z nas mogła dobrać coś dla siebie.
Oczywiście pan Piotr nie byłby panem Piotrem, gdyby troszkę nie podrażnił dziewczyn zapachami ze swojej prywatnej kolekcji.
Następnie przyszedł czas na paczuszki, chyba każda z nas do czasu powrotu do domu nie wiedziała co znajdowało się w środku. Ja cały czas wertowałam zawartość torebek i z każdym razem byłam zaskoczona zawartością.
Pod koniec spotkania miałyśmy okazję przyjrzeć się bliżej asortymentowi marki Soraya. Z którą raczej rzadko miałam okazję się bliżej poznać. Pani Dagna potrafiła sobie poradzić nawet w trudnych warunkach.
Oczywiście pan Piotr nie byłby panem Piotrem, gdyby troszkę nie podrażnił dziewczyn zapachami ze swojej prywatnej kolekcji.
Następnie przyszedł czas na paczuszki, chyba każda z nas do czasu powrotu do domu nie wiedziała co znajdowało się w środku. Ja cały czas wertowałam zawartość torebek i z każdym razem byłam zaskoczona zawartością.
Pod koniec spotkania miałyśmy okazję przyjrzeć się bliżej asortymentowi marki Soraya. Z którą raczej rzadko miałam okazję się bliżej poznać. Pani Dagna potrafiła sobie poradzić nawet w trudnych warunkach.
W spotkaniu wzięły udział:
A naszymi sponsorami byli:
W tym miejscu chciałabym też podziękować w szczególności Buziak Style, która stworzyła dla nas samodzielne drobne upominki oraz Basi, dzięki której Kasia poczuła się lepiej wygrywając śliczną torebkę.
Dziękuję wszystkim dziewczynom za mile spędzony czas, mimo napiętej sytuacji na początku spotkania. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze nie raz się spotkamy.
Przytargane dobroci pokażę w kolejnym poście.
Pozdrawiam, Szarona.
Zawartość mikołajkowej paczuszki niespodzianki.
Większość z Was, była ciekawa, co znajdowało się w torebce z mikołajem, którą jakiś czas temu można było wygrać u mnie na blogu. Wczoraj dostałam wiadomość od zwyciężczyni, że paczuszka doszła, a więc i Wam należy się pokazanie zawartości.
U zwyciężczyni - Magia Urody pojawił się też post KLIK, więc jeśli jesteście chętne, jak paczuszka wygląda z jej perspektywy serdecznie zapraszam.
Myślę, iż nagroda uszczęśliwiłaby nie jedną z Was.
Pozdrawiam, Szarona.
PS: Na dniach powinny pojawić się posty w związku ze spotkaniem blogerek warszawskich, na którym dzisiaj uczestniczyłam.
U zwyciężczyni - Magia Urody pojawił się też post KLIK, więc jeśli jesteście chętne, jak paczuszka wygląda z jej perspektywy serdecznie zapraszam.
Myślę, iż nagroda uszczęśliwiłaby nie jedną z Was.
Pozdrawiam, Szarona.
PS: Na dniach powinny pojawić się posty w związku ze spotkaniem blogerek warszawskich, na którym dzisiaj uczestniczyłam.
Wyniki mikołajkowego rozdania - niespodzianki.
Dzisiaj podsumowałam wyniki Mikołajkowego rozdania, które było zorganizowane na moim blogu. Zwyciężczyni otrzyma zawartość czerwonej torebki z mikołajem.
W rozdaniu wzięło udział: 74 osoby, a w sumie losów było 131.
Nagrodę - Niespodziankę wygrywa: Magia Urody.
Gratulacje Kochana !
Proszę, prześlij mi dane do wysyłki na e-mail: szarona@autograf.pl
Pozostałym dziękuję za udział i zapraszam Was na kolejne rozdania.
PS: Zawartość paczuszki pokażę, gdy dostanę wiadomość, że dotarła ona do zwyciężczyni. Chcę, aby Magia Urody miała prawdziwą niespodziankę.
W rozdaniu wzięło udział: 74 osoby, a w sumie losów było 131.
Nagrodę - Niespodziankę wygrywa: Magia Urody.
Gratulacje Kochana !
Proszę, prześlij mi dane do wysyłki na e-mail: szarona@autograf.pl
Pozostałym dziękuję za udział i zapraszam Was na kolejne rozdania.
PS: Zawartość paczuszki pokażę, gdy dostanę wiadomość, że dotarła ona do zwyciężczyni. Chcę, aby Magia Urody miała prawdziwą niespodziankę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


